Utrzymujący się od wielu miesięcy stan pandemii wpłynął niemal na wszystkie aspekty naszego życia. Daleko idącym zmianom uległ także rynek nieruchomości w Polsce. Jak sytuacja prezentuje się teraz, po długim czasie przymusowej izolacji?

COVID-19 a polski rynek nieruchomości

W marcu na całym świecie ogłoszono stan pandemii, zalecając ludziom ograniczenie do minimum interakcji społecznych i opuszczania domów. Między innymi poskutkowało to obniżeniem ruchu na rynku nieruchomości – głównie ze względu na to, że oglądanie mieszkań stało się niemożliwe. Chwilowy zastój w branży nie przyczynił się jednak do wywołania znacznego kryzysu, a wywołane przez izolację problemy zostały rozwiązane dzięki wykorzystaniu Internetu.

Zmuszeni przez okoliczności, deweloperzy wdrożyli nowe rozwiązania, które nie tylko pomogły uratować sytuację na rynku, lecz w niedalekiej przyszłości mogą stać się przyczynkiem do stworzenia nowoczesnych, wygodnych i bezpiecznych metod obsługi Klienta. Praca zdalna biur deweloperskich połączona z „wirtualnymi spacerami” po domach jednorodzinnych i nowych mieszkaniach znacznie usprawniła przebieg poszczególnych transakcji.

Usługi deweloperskie przeprowadzane za pośrednictwem sieci to jednak nie tylko internetowe oprowadzanie. W ten sposób zdobędziemy również wszelkie interesujące nas informacje odnośnie danej nieruchomości, dopełnimy niezbędnych wymogów formalnych, a nawet legalnie podpiszemy umowę. Osiągnięcie nowych rozwiązań – znacznie szybszych i bardziej komfortowych niż dotychczasowe – daje nam wszelkie powody, by przypuszczać, że prezentowanie i zakup mieszkań online pozostanie popularną metodą również po zakończeniu pandemii.

 

Podsumowując: choć COVID-19 pod wieloma aspektami wywarł negatywny wpływ na nasze życie, stan pandemii zmusił nas do poszukiwania nowych rozwiązań w branży deweloperskiej. Oznacza to, że choć w pierwszych miesiącach izolacji przeszła ona chwilowy kryzys, dzięki wdrożeniu nowoczesnych sposobów komunikacji ma szansę w krótkim czasie nadrobić straty z nawiązką.